|
Patryk Robert Klepacki
* 31.10.1989 + 09.04.2009
Miejsce pochówku: Najmniejszy cmentarz Warszawy. Okęcie, ul. Leonidasa, miejsce RL III/E10
|
|
|
|
|
Licznik odwiedzin strony 122372
|
|
|
|
Dzień Urodzin....
różyczka w tym dniu pelnym wspomnień....
Zgłoś SPAM
|
mama
"tak to troszczą się o nas nasi umarli napominają przez sen odnoszą zgubione pieniądze starają się nam o posadę szepczą numery losów albo gdy tego nie mogą stukają palcem w okno a my im z wdzięczności wielkiej wymyślamy nieśmiertelność zaciszną jak norka myszy" Zbigniew Herbert "Co robią nasi umarli"
Zgłoś SPAM
|
Są wspomnienia, które nigdy nie odejdą
Są rany, które nigdy się nie zabliźnią
Są ślady łez, które nigdy nie wyschną...
Zgłoś SPAM
|
Otulony puchem śniegu Po śniegowej idzie łące-Młody Chłopiec W ręku trzyma dary nieba-od łez oczy ma błyszczące Dokąd idziesz Przyjacielu-przecież droga zasypana? ...idę sobie do swej mamy-stoi w oknie zapłakana... Wróć się proszę Boże dziecię Ty już w niebie masz mieszkanie Tu ziąb srogi a Tyś bosy- nie pomożesz swojej mamie. ...Spojrzę w oczy mej Mateńce-głowę złoże na ramieniu Powiem ...Mamo nie płacz więcej- i odejdę znów w milczeniu. Jeszcze raz ją ucałuję-powiem ...Kocham Cię Mamusiu..... W duszy obraz namaluję-lecz do nieba wrócić muszę. Poszło dziecię skrajem lasu na strumykiem zamarzniętym Chciał odwiedzić swą Mateńkę-serce z żalu miał zziębnięte. Zabrał z sobą obraz Matki-Jego marzeń jest ozdobą. Co dzień w oczy jej spogląda mówiąc.... ...NIE PŁACZ MAMO-JESTEM Z TOBĄ...
Zgłoś SPAM
|
15-04-2014
Pamiętam.Wszystkie chwile. Pamiętam. One dały mi radości tyle. Pamiętam. Każdy Twój gest, każdy Twój ruch, Pamiętam. To wszystko rozprysło się w puch. Pamiętam. Oczu blask głęboki. Pamiętam. Barwę Twego głosu. Pamiętam. Każde Twoje słowo, Pamiętam. I wypowiadam je na nowo. Pamiętam. Bo byłeś jak cud wspaniały, Pamiętam. To anioły mi Cię dały. Pamiętam. Miłość z Twego serca tak szczerze płynącą, Pamiętam. Bo w mym sercu będziesz do końca..
Zgłoś SPAM
|
Wokół mojej głowy myśli tysiące, Kto zdoła uleczyć me serce krwawiące?! Serce krwawiące,złudne to nadzieje Wszystko teraz we mnie się dzieje... Nie mogę zapomnieć o tym co było, to wszystko brutalnie się zakończyło. Me serce pękło, zostały wspomnienia, W gruzy popadły wszystkie marzenia. Wszystko co było stało się niczym, Każde pragnienie dziś we mnie krzyczy. Czy to się stać musiało?Dzisiaj cierpi całe moje ciało. Me oczy zapłakane,czy kiedyś płakać przestanę?
Zgłoś SPAM
|
3.03.2013
Nasze Dzieci ♥ nasza radość… nadzieja…nasza miłość… bo tak właśnie mój Boże zawsze przecież było. Więc cóż napisać innego choć tysiące myśli lata po głowie. Skoro w tym wszystko zawarte wykute w kamieniu złotem pociągnięte jeszcze świeże jeszcze mocno czytelne nie starte mój Boże ani nie zatarte miłość… ona nie ginie ona pozostała lecz radość jak ją odzyskać gdy ta co ją dawała już u Ciebie mój Panie....
Zgłoś SPAM
|
Byłeś wtedy jeszcze małym chłopcem, miałeś może 11 lat. Byliśmy wtedy razem w domu, spytałam się Ciebie: „Synku, a co Ty właściwie chciałbyś robić, jak dorośniesz?” Ty wtedy spojrzałeś na mnie i zupełnie poważnie odpowiedziałeś: „Mamo, ja to najbardziej chciałbym dobrze wpływać na życie innych ludzi ale tak, aby oni o tym nie wiedzieli.” Dziś życzę Ci Syneczku, aby Twoje marzenie, nadal się spełniało. Jestem z Ciebie bardzo dumna i wiem, że kiedyś znów się spotkamy. Kocham Cię bardzo.
Zgłoś SPAM
|
trzymaj się Paciu! Tęsknię.
Zgłoś SPAM
|
|
To jest czas zadumy, modlitwy nad zmarłych duszami. Choć ICH już nie ma wśród nas... kochamy nadal, więc pamiętamy. Patrzę na płomień tlący się w zniczu. Smutek i żal się we mnie budzi. Spoglądam w niebo i zadaję pytanie: „Dlaczego Boże, zabierasz dobrych ludzi?” Zabierasz tych, co mają serca szlachetne. A ci bez niego po ziemi stąpają. Dlaczego śmierć musi rozdzielać tych... którzy tak bardzo się kochają. Kiedy już opuszczam bramy cmentarza... zmarłe dusze żegnam powoli... Nie proszę Boga o życie, ale mam nadzieję... że za pewien czas spotkać nam się pozwoli
Zgłoś SPAM
|
To jest czas zadumy, modlitwy nad zmarłych duszami. Choć ICH już nie ma wśród nas... kochamy nadal, więc pamiętamy. Patrzę na płomień tlący się w zniczu. Smutek i żal się we mnie budzi. Spoglądam w niebo i zadaję pytanie: „Dlaczego Boże, zabierasz dobrych ludzi?” Zabierasz tych, co mają serca szlachetne. A ci bez niego po ziemi stąpają. Dlaczego śmierć musi rozdzielać tych... którzy tak bardzo się kochają. Kiedy już opuszczam bramy cmentarza... zmarłe dusze żegnam powoli... Nie proszę Boga o życie, ale mam nadzieję... że za pewien czas spotkać nam się pozwoli
Zgłoś SPAM
|
|
|
|
|
|
|
|
|