Zbyszek byl wspanialym Kolega i Przyjacielem.Poznalem Go w latach 70-tych przez sp.Waldka Obreskiego.Pamietam jak Waldek z wielkim rozbawieniem opowiadal o bramkarskich wyczynach Zbyszka w "Agikolii" i"Legii".Tak,tak Zbyszek byl znakomitym bramkarzem,pomimo niskigo wzrostu.Zawsze-gdy byl Sekretarzem Generalnym PZPN- moglismy z Waldkiem liczyc na Jego pomoc i wyrozumialosc.W tym okresie bylem ze Zbyszkiem bardzo blisko.Nie zapomne naszych wspolnych wyjazdow,rozmow,wieczorow i drinkow.Na Zbyszka zawsze mozna bylo liczyc.Co jeszcze musze o Nim napisac?Ze Jego slaboscia bylo to, iz byl zabardzo wyrozumialym dla swoich wspolpracownikow i przyjaciol.A,Jego wielkoscia bylawiedza,profesjonalizm ,lojalnosc,spokoj i uczciwosc.Ostatnio,gdy sie spotykalismy,obiecywalism y sobie "wieczor wspomnien".Bardzo zaluje,ze do niego nie doszlo.Zbyszku,zostajesz w mojej pamieci jako wspanialy Czlowiek, Kumpel iPrzyjaciel.Czesc Twojej pamieci!Karol.